-Nie płacz.-wyszeptał chwytając ją za ręce.
-Nie chce,żebyś pomyślał,że jestem z jakiejś patologicznej rodziny.Był pijany i dlatego pewnie się na nie wydzierał.-otarła łzy spływające po jej policzkach.
Chwile później dziewczyna uprzątnęła trochę dom..
-Nie wiem jak ci się odwdzięczę, Przedtem pomogłeś mi z pudłami teraz mnie tu przywiozłeś. i jeszcze poniosłeś obrażenia.-posłała mu delikatny uśmiech.
-Nie ma o czym mówić,zwykła koleżeńska pomoc.-odwzajemnił uśmiech.
Jego uśmiech był taki piękny,jego dołeczki w policzkach doprowadzały do szaleństwa.Dobrze,że dziewczyna siedziała,bo jakby stała spłynęła by na ziemię jak lód na słońcu.
Gdy dotarli na miejsce do dziewczyny zadzwonił brat i poinformował ją,że Agnieszka zostaje dziś w domu.Gdy zapytała czy może dołączyć do nich,ten krzynką,,że nie i rozłączył się. Dziewczyna nie chciała zostawać dziś sama, ale mimowolnie się zgodziła. Nie cierpiała zostawać na noc sama w domu, bała się.
-Kurwa- przeklnęła pod nosem.
-Co jest?-chłopak zatrzymał Lenę stając przed nią.
-W sumie to nic strasznego.-wyminęła go wchodząc na schody.
-Na pewno?
-A zostanie samej w domu może być straszne?
-Czasami.Więc zapraszam cię do siebie.-teraz szli równo,chłopak patrzył na dziewczynę a ta stanęła.
-Niee, już za długo ci na głowie siedzę.-zaczęła szukać kluczy.
-No przestań.Nie będziesz sama siedzieć.
-Twoja dziewczyna będzie miała problem,a ja nie chce komuś wieczoru psuć więc wybacz ale odmawiam.-otworzyła drzwi i wchodząc do środka dodała-jeszcze raz dzięki i siemanko.
Nie usłyszała co Michał odpowiedział,zakluczyła drzwi i szybkim krokiem udała się do swojego pokoju,by zaraz tam rzucić się na łóżko.Przez dziesięć minut wpatrywała się w biały sufit. ` ciekawy mam sufit` pomyślała.Z niechęcią ześlizgnęła się z łóżka po laptopa, włączyła facebook'a , polajkowała zdjęcia znajomych. i z dwadzieścia takich samych postów`Barca-Real, Visca el Barca!`.Pod postem kuzyna zamieściła komentarz `Czerwono-niebiescy niosą na wietrze,bojowy krzyk,nazywamy się, każdy wie jak,BARCA! BARCA! BAAAARCA!!` Uwielbiała oglądać i chodzić na mecze.Od dziecka razem z Patrykiem oglądali je, komentowali lepiej niż niejeden komentator sportowy,przez co czasami,zwłaszcza w nocy, mieli problemy.
Dziewczyna wylogowała się i poszła zrobić sobie herbatę.Jej zamiary przerwał dzwonek do drzwi,trochę się przestraszyła.`Pewnie Aga wróciła` pomyślała.Bez zastanowienia otworzyła drzwi, trochę się przeliczyła z Agnieszką.
-A na mecz dasz się zaprosić?-chłopak oparł się o futrynę.
-Upierdliwy jesteś,wiesz?-Lena wybuchła śmiechem.
-Choooodź.-patrzył na nią swoimi zielonymi oczami.
Po chwili dziewczyna wchodziła do pokoju Michała. Widać,że jest prawdziwym fanem Barcelony.Na jednej z kremowych ścian widniał herb Fc Barcelony. Na półkach zdjęcia Camp Nou, Messiego,Fabregasa,Villi,Pique,Iniesty samego Michała na ich stadionie.Nawet pościel miał z ich herbem.
-Prawdziwy fan.-powiedziała podchodząc do okna.
Gdy ktoś wszedł do pokoju odwróciła się i ujrzała wysokiego blondyna.
-Sorry brat, nie wiedziałem,że masz gościa.-powiedział blondyn.
-To jest Lena, nasza sąsiadka.-Michał wskazał na dziewczynę,która nie wiedziała jak się ma zachować.
-Dawid jestem,miło mi.-blondyn podał dziewczynie rękę uśmiechając się.
-Chcesz coś?
-No mecz chciałem pooglądać.-Dawid wskoczył na fotel.
Dziewczyna odwróciła się i cicho się zaśmiała.
Gdy mecz się zaczął dziewczyna zajęła miejsce na łóżku i przysłuchiwała się chłopakom,którzy kłócili się kto strzeli gole.Nie wcinała się im bo wiedziała,że to się może źle skończyć.Gdy Messi wcelował piłkę do bramki bracia krzyczeli głośniej,niż ona i Patryk.Lena zaczęła się z nich śmiać.Zapytała czy zawsze się cieszą tak. Dawid odpowiedział,że z każdym golem bardziej.Po niecałych 10 minutach Ronaldo zdobył gola a wtedy w stronę telewizora poleciało tyle wyzwisk,że zaspana mama chłopaków przyszła spytać,czemu znów się kłócą.
Kiedy pierwsza połowa dobiegła końca Lena oznajmiła,że pójdzie już.Wtedy Dawid z Michałem głośno krzyknęli `nie`.Dziewczyna podniosła ręce do góry mówiąc `okej,okej`. Druga połowa nie była już tak ciekawa jak pierwsza,więc dziewczyna zasnęła.
Głośne wibracje telefonu doprowadziły do pobudki blondynki.Próbowała znaleźć źródło wibracji,gdy błądziła ręką po łóżku,dotknęła głowy,nie swojej.Szybko usiadła i zobaczyła,że obok niej śpi Michał.
Przestraszyła się lekko,bo nie pamiętała czy wczoraj doszło do czegoś pomiędzy nimi.
-Patryk,co ty chcesz?-wyszeptała
-Oglądałaś mecz?-głos brata był tak podekscytowany jak nigdy.
-tylko po to mnie budzisz?
-tak,dobra to śpij dalej. A i Gusia mówi,że wróci koło siedemnastej.
Blondynka odłożyła telefon i położyła się, zamknęła oczy i usłyszała..
-wujek,wujek chooć na bajecke.
Michał wziął małą,jak się później okazało,Oliwkę na łóżko.Dziewczynka przyglądała się Lenie, i zapytała czy zostanie jej ciocią. Razem z Michałem wybuchli śmiechem.
-Malutka,Lena zostanie twoją ciocią,ale idź teraz na bajke.-odprowadził małą do drzwi.
-Fajniutka jest-dziewczyna usiadła i zaczęła ubierać swoje buty.
-Rozrabiaka mały.
Pożegnali się i dziewczyna wróciła do mieszkania.Po pięciu minutach spędzonych w samotności ktoś zadzwonił do drzwi.
-Cześć wnusiu-powiedziała Łucja wchodząc razem z Patrykiem do środka.
-Razem z babcią zamieszkamy tu-rzekł chłopak
-cieszę się-dziewczyna pomogła babci zanieść torbę do pokoju.
Babcia od razu pobiegła do kuchni, by zrobić obiad wnukom.Patryk z Leną postanowili,że pojadą do salonu meblowego by kupić meble do pokoju chłopaka.Dziewczyna szybko wzięła prysznic i ubrała się w szorty i bokserkę,gdyż na polu było upalnie.
Rodzeństwo odwiedziło 3 salony meblowe,aż w końcu Patryk zdecydował się na proste meble..
W tym samym czasie w mieszkaniu babcia pichciła obiad,gdy zadzwonił dzwonek pod nosem powiedziała` kogo tam niesie`.
-Dzień dobry..E,yy..Zastałem Lenę?-zapytał chłopak
-Dzień dobry, no Leni w tej chwili nie ma,ale wejdź zaraz powinna wrócić.
Chłopak lekko speszony szedł za babcią do kuchni.Łucja kazała mu usiąść w jadalni.
-A ty jesteś kolegą Leni?
-Tak i sąsiadem.
Kobieta zaczęła mu opowiadać jak wyglądało dzieciństwo Leny.Gdy Łucja opowiadała mu jak Lena zjechała na rolkach ze schodów,rodzeństwo wróciło.
-Jesteśmy-krzyknął Patryk
-w samą porę, myjcie ręce i siadamy do obiadu
Blondynka weszła do kuchni i zaczęła wyciągać talerze.
-Jak się zjeżdżało na rolkach ze schodów.?
Dziewczyna przestraszyła się i upuściła talerz,który rozbił się na malutkie kawałeczki.
-Co ty tu robisz?-zaczęła zbierać śmieci.
-Przyszedłem oddać ci bluzę.
Dziewczyna podnosząc jeden kawałek talerza rozcięła sobie rękę.
-Ałaaaa-zaczęła panikować.
Chłopak wziął rękę dziewczyny i wsadził pod bieżącą wodę.Jej krzyk przywołał do kuchni pozostałych domowników. Patryk złapał dziewczynę za ramię i razem z Michałem pojechali do szpitala..
-No przestań.Nie będziesz sama siedzieć.
-Twoja dziewczyna będzie miała problem,a ja nie chce komuś wieczoru psuć więc wybacz ale odmawiam.-otworzyła drzwi i wchodząc do środka dodała-jeszcze raz dzięki i siemanko.
Nie usłyszała co Michał odpowiedział,zakluczyła drzwi i szybkim krokiem udała się do swojego pokoju,by zaraz tam rzucić się na łóżko.Przez dziesięć minut wpatrywała się w biały sufit. ` ciekawy mam sufit` pomyślała.Z niechęcią ześlizgnęła się z łóżka po laptopa, włączyła facebook'a , polajkowała zdjęcia znajomych. i z dwadzieścia takich samych postów`Barca-Real, Visca el Barca!`.Pod postem kuzyna zamieściła komentarz `Czerwono-niebiescy niosą na wietrze,bojowy krzyk,nazywamy się, każdy wie jak,BARCA! BARCA! BAAAARCA!!` Uwielbiała oglądać i chodzić na mecze.Od dziecka razem z Patrykiem oglądali je, komentowali lepiej niż niejeden komentator sportowy,przez co czasami,zwłaszcza w nocy, mieli problemy.
Dziewczyna wylogowała się i poszła zrobić sobie herbatę.Jej zamiary przerwał dzwonek do drzwi,trochę się przestraszyła.`Pewnie Aga wróciła` pomyślała.Bez zastanowienia otworzyła drzwi, trochę się przeliczyła z Agnieszką.
-A na mecz dasz się zaprosić?-chłopak oparł się o futrynę.
-Upierdliwy jesteś,wiesz?-Lena wybuchła śmiechem.
-Choooodź.-patrzył na nią swoimi zielonymi oczami.
Po chwili dziewczyna wchodziła do pokoju Michała. Widać,że jest prawdziwym fanem Barcelony.Na jednej z kremowych ścian widniał herb Fc Barcelony. Na półkach zdjęcia Camp Nou, Messiego,Fabregasa,Villi,Pique,Iniesty samego Michała na ich stadionie.Nawet pościel miał z ich herbem.
-Prawdziwy fan.-powiedziała podchodząc do okna.
Gdy ktoś wszedł do pokoju odwróciła się i ujrzała wysokiego blondyna.
-Sorry brat, nie wiedziałem,że masz gościa.-powiedział blondyn.
-To jest Lena, nasza sąsiadka.-Michał wskazał na dziewczynę,która nie wiedziała jak się ma zachować.
-Dawid jestem,miło mi.-blondyn podał dziewczynie rękę uśmiechając się.
-Chcesz coś?
-No mecz chciałem pooglądać.-Dawid wskoczył na fotel.
Dziewczyna odwróciła się i cicho się zaśmiała.
Gdy mecz się zaczął dziewczyna zajęła miejsce na łóżku i przysłuchiwała się chłopakom,którzy kłócili się kto strzeli gole.Nie wcinała się im bo wiedziała,że to się może źle skończyć.Gdy Messi wcelował piłkę do bramki bracia krzyczeli głośniej,niż ona i Patryk.Lena zaczęła się z nich śmiać.Zapytała czy zawsze się cieszą tak. Dawid odpowiedział,że z każdym golem bardziej.Po niecałych 10 minutach Ronaldo zdobył gola a wtedy w stronę telewizora poleciało tyle wyzwisk,że zaspana mama chłopaków przyszła spytać,czemu znów się kłócą.
Kiedy pierwsza połowa dobiegła końca Lena oznajmiła,że pójdzie już.Wtedy Dawid z Michałem głośno krzyknęli `nie`.Dziewczyna podniosła ręce do góry mówiąc `okej,okej`. Druga połowa nie była już tak ciekawa jak pierwsza,więc dziewczyna zasnęła.
Głośne wibracje telefonu doprowadziły do pobudki blondynki.Próbowała znaleźć źródło wibracji,gdy błądziła ręką po łóżku,dotknęła głowy,nie swojej.Szybko usiadła i zobaczyła,że obok niej śpi Michał.
Przestraszyła się lekko,bo nie pamiętała czy wczoraj doszło do czegoś pomiędzy nimi.
-Patryk,co ty chcesz?-wyszeptała
-Oglądałaś mecz?-głos brata był tak podekscytowany jak nigdy.
-tylko po to mnie budzisz?
-tak,dobra to śpij dalej. A i Gusia mówi,że wróci koło siedemnastej.
Blondynka odłożyła telefon i położyła się, zamknęła oczy i usłyszała..
-wujek,wujek chooć na bajecke.
Michał wziął małą,jak się później okazało,Oliwkę na łóżko.Dziewczynka przyglądała się Lenie, i zapytała czy zostanie jej ciocią. Razem z Michałem wybuchli śmiechem.
-Malutka,Lena zostanie twoją ciocią,ale idź teraz na bajke.-odprowadził małą do drzwi.
-Fajniutka jest-dziewczyna usiadła i zaczęła ubierać swoje buty.
-Rozrabiaka mały.
Pożegnali się i dziewczyna wróciła do mieszkania.Po pięciu minutach spędzonych w samotności ktoś zadzwonił do drzwi.
-Cześć wnusiu-powiedziała Łucja wchodząc razem z Patrykiem do środka.
-Razem z babcią zamieszkamy tu-rzekł chłopak
-cieszę się-dziewczyna pomogła babci zanieść torbę do pokoju.
Babcia od razu pobiegła do kuchni, by zrobić obiad wnukom.Patryk z Leną postanowili,że pojadą do salonu meblowego by kupić meble do pokoju chłopaka.Dziewczyna szybko wzięła prysznic i ubrała się w szorty i bokserkę,gdyż na polu było upalnie.
Rodzeństwo odwiedziło 3 salony meblowe,aż w końcu Patryk zdecydował się na proste meble..
W tym samym czasie w mieszkaniu babcia pichciła obiad,gdy zadzwonił dzwonek pod nosem powiedziała` kogo tam niesie`.
-Dzień dobry..E,yy..Zastałem Lenę?-zapytał chłopak
-Dzień dobry, no Leni w tej chwili nie ma,ale wejdź zaraz powinna wrócić.
Chłopak lekko speszony szedł za babcią do kuchni.Łucja kazała mu usiąść w jadalni.
-A ty jesteś kolegą Leni?
-Tak i sąsiadem.
Kobieta zaczęła mu opowiadać jak wyglądało dzieciństwo Leny.Gdy Łucja opowiadała mu jak Lena zjechała na rolkach ze schodów,rodzeństwo wróciło.
-Jesteśmy-krzyknął Patryk
-w samą porę, myjcie ręce i siadamy do obiadu
Blondynka weszła do kuchni i zaczęła wyciągać talerze.
-Jak się zjeżdżało na rolkach ze schodów.?
Dziewczyna przestraszyła się i upuściła talerz,który rozbił się na malutkie kawałeczki.
-Co ty tu robisz?-zaczęła zbierać śmieci.
-Przyszedłem oddać ci bluzę.
Dziewczyna podnosząc jeden kawałek talerza rozcięła sobie rękę.
-Ałaaaa-zaczęła panikować.
Chłopak wziął rękę dziewczyny i wsadził pod bieżącą wodę.Jej krzyk przywołał do kuchni pozostałych domowników. Patryk złapał dziewczynę za ramię i razem z Michałem pojechali do szpitala..