niedziela, 20 października 2013

5

Po chwili Lena wbiegała po szpitalnych schodach na oddział chirurgi.
-Dzień dobry,przywieźli tutaj moją mamę z wypadku w ciężkim stanie?-powiedział do młodej pielęgniarki.
-Chodzi o panią Renatę Ruta? nie jest w ciężkim stanie,jest przytomna.Nie jestem pewna,sala 6 lub 8.Proszę poczekać u pani mamy jest właśnie pani ginekolog.-odpowiedziała pielęgniarka i weszła do sali chorych.
Lena w pierwszej chwili nie wiedziała,po co mamie ginekolog po wypadku samochodowym.Sprawdziła w sali 6,w której nie było jej matki.Gdy weszła do sali 8, u boku jej mamy siedziała jakaś lekarka,jej mama płakała, a ta ją pocieszała.Dziewczyna poczuła dziwne ukłucie w środku...Wróciła z powrotem na korytarz i usiadła obok Michała.
-Wiedziałam,że albo ona albo Paweł spieprzą ten dzień,no cholera wiedziałam!-powiedziała głośniej.
-No ale nie mogłaś przewidzieć,że w taki sposób.-odpowiedział jej chłopak i złapał ją za rękę.
-Michał cholera, ty jesteś takim mega dobrym przyjacielem,zawsze mi pomagasz, a ja nawet ci nie podziękowałam za to wszystko co zrobiłeś.
-Tylko przyjacielem? myślałem,że pomiędzy nami jest coś więcej niż przyjaźń.
Dziewczyna spuściła głowę i przez chwilę się nie odzywała,poczuła tylko rękę chłopaka na swoim ramieniu.
-Nie chcę teraz ci na to odpowiadać,zrozum.-odpowiedziała i ruszyła w stronę Agnieszki i Daniela.
-I co z nią? widziałaś się z nią?-dopytywała roztrzęsiona Agnieszka
-Nie bo jest u niej lekarz.-odpowiedziała
W trakcie ich rozmowy z sali wyszła lekarka i pozwoliła wejść córkom.
-Mamo i jak się czujesz?-zapytała Aga.
-A jak mam się czuć?jesteście głupie,przecież straciłam najważniejszą osobę i moje kochane maleństwo..-płakała Renata.
-Maleństwo?!-zapytały obie dziewczyny.
-Co kurwa takie zdziwione?to w wieku 42 lat nie można uprawiać seksu i mieć dzieci?!-odpowiedziała im i natychmiast kazała opuścić salę..Dziewczyny bez protestowania opuściły salę.
-Słuchajcie nie widzę sensu aby tu dłużej być,przecież ona i tak by nie przyszła na ślub i wesele,więc jedziemy do domu przebieramy się i świętujemy dalej-zaproponował Daniel
-W sumie to masz rację, to my jedziemy, a ty młoda dzwoń do Patryka i niech zabierze babcię i innych gości do kościoła,widzimy się w domu.-powiedziała Agnieszka i szybkim tempem podążyła razem z chłopakiem na parking.
-Myślisz,że to dobry pomysł?-zapytała
-Lena,myślę,że tak przecież to najważniejszy dzień Aguli,zróbmy tak jak mówiła,nie spieprzmy tego dnia jeszcze bardziej-odpowiedział jej Michał
W drodze do mieszkania dziewczyna zrobiła tak jak kazała jej siostra,po dziesięciu minutach  Agnieszka wraz z Leną,Michałem i Danielem jechali białą limuzyną pod kościół gdzie czekali wszyscy goście.
Gdy dojechali pod kościołem czekała na nich mała grupka gości,reszta zajęła miejsca w kościele.Daniel,jak przystało na gentlemana wysiadł pierwszy i otworzył drzwi swojej przyszłej żonie, za nimi wyszli drużbowie.
Wśród grupki gości dało się słyszeć miłe słowa na temat wyglądy panny młodej.
-Dobrze zrobiłaś siostra nie przekładając ślubu-powiedział Patryk
-Przecież braciszku wiem, a teraz stawaj za Danielem i idziemy.-odpowiedziała mu Aga.
Gdy wchodzili do kościoła,wszyscy wstali i odwrócili się w stronę pary młodej,organista grał Marsz Mendelsshona. Msza trwała bardzo krótko, po niej wszyscy ustawili się do zdjęcia i składania życzeń.
Potem wszyscy udali się do lokalu na przyjęcie,zjedli obiad i zaczęła się zabawa z orkiestrą.
-To zapraszamy państwa młodych na środek, a drużki i drużbowie robią wokół nich kółko,proszę innych o przyłączenie się do kółka,zaczynamy.
Para zatańczyła swój pierwszy taniec jak to na weselach bywa i udała się razem z fotografem na sesję zdjęciową.
Lenę wciąż dręczyła myśl co z jej matką,może wypadało by jechać do niej,ale przecież wygoniła je od siebie.Dziewczyna wyszła na pole,znalazła wolną ławkę i usiadła na niej,rozmyślając o matce.Dręczenie jej psychiki przerwał dźwięk sms'a.
`Kicia,gdzie jesteś? :)`
Dziewczyna szybko odpisała i po chwili dołączył do niej Michał.
-Tak sobie pomyślałem,że może napijemy się-chłopak podał jej drinka.
Dziewczyna jednym tchem wypiła wszystko.
-Ejejej,no jak tak szybko?a ja?
Lena chciała wstać,lecz poczuła jak powoli odlatuje.
-Wiesz co Michał?Myślałam,że Edi to twoja dziewczyna i byłam zazdrosna,cholera ja się chyba zakochałam-dziewczyna zakryła dłońmi twarz.
-Ale ty to serio mówisz?-chłopak w duszy okropnie się cieszył,ale nie okazywał tego.
-Serio jak cholera
Chłopak nie myśląc chwycił dziewczynę i zaczął kręcić się razem z nią.
-hahahhah,ej postaw mnie wariacie!-krzyczała dziewczyna
Ludzi którzy byli na zewnątrz dziwnie zaczęli się patrzeć na nastolatków.
-No co ?-zapytała ich dziewczyna lecz nie uzyskała odpowiedzi.
-Chodź,idziemy potańczyć-powiedziała Lena
-Mogę cię złapać za rękę?-zapytał Michał
-Hmm,taak-odpowiedziała i podała mu rękę.
W sali większość gości bawiła się,parę osób grubo opijało ślub,reszta rozmawiała na polu.
Podczas tańców Lena zwróciła uwagę na mężczyznę koło 40,który stał w drzwiach i rozglądał się jakby kogoś szukał.W pewnym momencie podeszła do niego Agnieszka z Patrykiem i zaczęli z nim rozmawiać,chłopak złapał mężczyznę i wyprowadził na pole.Dziewczyna myślała,że to jakiś menel chciał sobie troszkę wypić,lecz po jego wyglądzie było widać,że to zadbany mężczyzna,dobrze ubrany.Dziewczynę zżerała ogromna ciekawość,więc zostawiła swojego chłopaka na środku sali i szybko wybiegła do rodzeństwa.Gdy Agnieszka zauważyła,że ta zbliża się do niech zaczęła krzyczeć do mężczyzny aby wsiadł do auta i odjechał.Lena gdy była już bardzo blisko ich usłyszała tylko `my nie mamy ojca`.Mężczyzna przez chwilę patrzył na blondynkę i odjechał z piskiem opon.
-Ej co jest? kto to był?-zapytała i pokazała ręką na odjeżdżające auto.
-Yyyyyyyyy,musimy wracać-odpowiedział Patryk,chwycił swoje siostry za ręce i udali się z powrotem do środka.
Gdy byli już w środku,ich babcia szybko wzięła Patryka na bok i zaczęła z nim konwersację.
-Czego on tu chciał?-zapytała Łucja
-Ciotka Zuzka zadzwoniła do niego i powiedziała mu,że Agula wychodzi za mąż,więc ten chciał być na ślubie,ale nie zdążył więc przyjechał tutaj-odpowiedział Patryk
-Czyli kto to był?-wtrąciła się Lena
Chłopak spuścił wzrok, a kobieta zauważywszy swoją córkę Małgorzatę szybko do niej poszła.
-Pati no powiedz kto to był,proszę-błagała dziewczyna
-No tak to był nasz kochany tatuś-odpowiedział i poszedł do swojej partnerki.
Jaki tatuś?Przecież od małego wszyscy jej mówili,że jej ojciec zginął w Hiszpanii w wypadku.Może robili to dla jej dobra.Ale teraz kiedy jest już prawie dorosła mogli jej powiedzieć prawdę.
Dziewczyna chciała dowiedzieć się czegos więcej więc szybko znalazła swoją babcię i zaczęła z nią rozmowę.
-Babciu dlaczego przez ten czas mnie okłamywaliście?-zapytała Lena.
-Wnusiu,nie będziemy teraz o tym rozmawiać, to nie jest najlepszy czas-odpowiedziała i wróciła do rozmowy ze swoją drugą córką.
-Gosia,to może ty mi coś powiesz?proszę
-Niunia na prawde chciałabym,ale nie mogę,zrozum.
-Dobra,robicie wszystko żebym była nieszczęśliwa-krzyknęła,mimo głośnej muzyki dobiegającej z drugiej sali zwróciła na siebie uwagę większości gości.
Kierując się w stronę drzwi wyjściowych została zgarnięta przez swojego szwagra.
-No cześć Lenciu,zatańczysz ze swoim najlepszym szwagrem?-zapytał Daniel
-Nie mam ochoty
-Ejj,no proszę cię,tylko jeden taniec
Dziewczyna przytaknęła i ruszyli w tany.Następnymi parterami Leny byli wszyscy wujkowie,kuzynki,koledzy młodych,sąsiedzi.I tak Lena zapomniała o małym incydencie na temat jej ojca.
Kiedy wreszcie orkiestra zrobiła przerwę,dziewczyna mogła odetchnąć i wrócić na swoje miejsce.am czekał na nią Michał,który rozmawiał z jakąś dziewczyną,której Lena nie znała.Blondynka usiadła obok nich i chciała zagadać do swojego partnera lecz ten za bardzo zajęty był rozmową z brunetką.
-Michał,wróciłam,jestem tu,ejj?-Lena chwyciła chłopaka za rękę
-Poczekaj,ja na ciebie długo czekałem..
Dziewczyna usłyszała jak wymieniają się swoimi numerami.
-No dobra,to ja idę,nie zwracaj na mnie uwagi,cześć-Lena wstała i ruszyła w stronę toalety
Chłopak szybko poszedl za dziewczyną  i objął ją w talii.
-Przepraszam, ona chciała numer do mojego brata bo się jej spodobał, a nie mój mała.A teraz chodź idziemy zatańczyć.-szepnął jej do ucha i oboje udali się na parkiet..

poniedziałek, 20 maja 2013

4

TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
Wieczór panieński Agnieszka spędziła w gronie swoich przyjaciółek,Lena dostała zaproszenie lecz odmówiła,nie chciała spędzić wieczoru z osobami za którymi nie przepada.
Mężczyźni zostali w domu,Daniel zaprosił swoich braci,był też Patryk,Michał,Dawid i jakiś mega przystojny kolega Danka.
-To co Lena, ja jadę po braci i do monopolowego a ty ogarniesz jakieś szklanki itd?-zapytał Daniel
-Pewnie-dziewczyna od razu zabrała się do pracy.Wyjęła z szafki sześć szklanek,kieliszków i talerzy.Zaniosła to wszystko do wolnego pokoju po babci i zamknęła się w swoim pokoju.Jej romans z laptopem przerwał dzwonek do drzwi.
Otworzyła je, a jej oczom ukazał się wysoki brunet o nieziemsko błękitnych oczach.
-Cześć, zastałem Daniela?-zapytał.
-Zaraz będzie,wejdź.
Zaprowadziła go do pokoju,poczęstowała sokiem i zostawiła z Patrykiem.Dziewczyna wróciła do pokoju.
Położyła się na łóżku i włączyła jakiś film.Do dziesięciu minutach,do jej pokoju ktoś zapukał,rozkazała aby wejść.
-Cześć mała-wyszeptał Michał i usiadł obok dziewczyny.
-Heej-odpowiedziała mu i zatrzymała film.
-A ty czemu nie jesteś w klubie z dziewczynami?
-A bo nie przepadam za Anką i Gośką,wracaj do chłopaków.-wyszeptała
-Mogę pooglądać z tobą?-chłopak położył się i kliknął play.
Dziewczyna nic nie odpowiedziała i ułożyła się obok niego.Dziewczynę śmieszył każdy film,nawet horror.Chłopak zaczął łaskotać dziewczynę,żeby się uspokoiła.Gdy wreszcie skończył się film Michał,spojrzał na dziewczynę,która zasnęła,więc zostawił ją i wrócił do chłopaków.
NASTĘPNEGO DNIA
Agnieszka z Leną od rana siedziały u fryzjera,potem do domu miała przyjechać kosmetyczka.
-Ma pani jakąś fryzurę upatrzoną już?-zapytała przemiła fryzjerka
-Tylko prostu..-zaczęła lecz dzisiejsza panna młoda jej przerwała.
-Niech pani zrobi jej wystrzałową fryzurę-dodała Aga
Po godzinie obie dziewczyny wracały już do domu.Lena miała zrobionego warkocza dobieranego który był tylko po lewej stronie,pomiędzy plecionymi włosami wystawały proste blond włosy dziewczyny.
Agnieszka postawiła na upięte włosy,pani fryzjerka z jej brązowych włosów zrobiła śliczną kokardę na czubku głowy.
Gdy dotarły do domu kosmetyczka już na nie czekała, akurat zajmowała się babcią,która przyszła pomóc wnukom.Agnieszkę dręczyło jedno pytanie: czy jej matka pojawi się na jej ślubie.Z jednej strony bardzo tego chciała,bo w końcu czym jest najważniejszy dzień w życiu bez najważniejszych osób.A z drugiej strony, przyszedł by Paweł,który rozpocząłby jakąś awanturę czy bójkę.
Kosmetyczna zajęła się Agnieszką a Lena razem z babcią witały gości.Potem Lena wylądowała na fotelu,kosmetyczka zrobiła jej lekki makijaż i pożegnała się z dziewczynami.
-Ej mała,stres mnie dopadł-Agnieszka była w trakcie wkładania swojej sukni.
-Przecież to normalne-odpowiedziała Lena.
W międzyczasie do pokoju weszły Anka i Gośka,więc Lena szybko go opuściła.Kierowała się do swojego pokoju,lecz jej zamiary przerwał dzwonek do drzwi.Na zegarze była 11:30, a o tej porze umówiła się z Michałem, tak Michał był jej osobą towarzyszącą.Otworzyła drzwi.
-Ta co ty stary dzwonisz-powiedziała nie patrząc kto przed nią stoi i poszła do pokoju.
Po jednak zorientowała się,że to nie chłopak,szybko wróciła i przeprosiła mężczyznę koło trzydziestki.
-Nic nie szkodzi, ja fotografem jestem, a kolega kamerzysta zaraz dojdzie tylko kameruje blok-powiedział jednym tchem.
-To proszę wejść, tutaj jest panna młoda, tutaj część gości, a tutaj kuchnia z której przyniosę panu coś do picia-wskazała mu po kolei wypowiedziane miejsca.
Szybko przyniosła mężczyźnie sok i wróciła do swojego pokoju, po drodze zaciągając do niego Michała,który pojawił się w międzyczasie.
-No,no,teraz to nie wiem,czy jestem godna z takim przystojniakiem iść-powiedziała.
-A weź,weź młoda,ubieraj się.-chłopak chwycił laptopa i wszedł na facebooka.
-A ty masz tu zamiar siedzieć tak?-zapytała
-No a gdzie myszuniu mam iść,skoro nikogo tam nie znam? Popatrz zasłoniłem sobie oczy i wcale nie podglądam-chłopak zasłonił ręką oczy.
-No wcale-zaśmiała się.
Dziewczyna szybko założyła sukienkę,buty oraz dodatki, do torebki włożyła telefon,perfumy,błyszczyk i chusteczki.Po chwili do pokoju wszedł fotograf i kamerzysta, dziewczyna akurat siedziała na kolanach chłopaka i razem oglądali posty na facebooku.
-No Kuba strzel młodym sweet fotke, i zostaw wizytówkę,tak na przyszłość-zaśmiał się mężczyzna.
Dziewczyna szybko stanęła przed nimi.
-Ale panowie nie chcą chyba tego bałaganu kamerować?-zapytała.
-Dobra to chodźcie na balkon, fajne zdjęcie będzie.
Dziewczyna niechętne podążyła za Michałem i mężczyznami, i po chwili mieli zdjęcie.
Po 30 minutach do Agnieszki zadzwonił Daniel,który oznajmił jej,że właśnie wyjechali z domu i za jakieś dwadzieścia minut będą.
Dwadzieścia minut później:
W domu pojawił się Daniel ze swoimi rodzicami i rodzeństwem.Wszyscy zebrali się w salonie,czekając na błogosławieństwo..Po chwili ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi.Lena szybko pobiegła otworzyć z myślą,że to kolejni goście,lecz jej oczom ukazali się dwaj policjanci.Dziewczyna wyszła na klatkę schodową,by inni goście nie przysłuchiwali się ich rozmowie.
-Dzień dobry, czy tutaj mieszka Agnieszka Ruta?-zapytał jeden z funkcjonariuszy.
-No tak, ale niestety nie mogę jej poprosić,ponieważ dziś jej ślub i akurat.....,no po prostu nie mogę.Ale ja jestem jej siostrą więc może ja mogę pomóc?
-A pełnoletnia jesteś?-zapytał drugi policjant.
-Nie, to może ja poproszę brata.-dziewczyna szybko wróciła do mieszkania,oznajmiła bratu,że przed drzwiami czeka na niego dwóch policjantów.Chłopak zdziwił się, na wszelki wypadek wziął ze sobą stojącego obok Michała.Razem we trójkę wrócili do policjantów.
-No to który to twój brat?
-Ja-odpowiedział Patryk.
-Jest Pan synem Renaty Ruta?-policjant wyjął z kieszeni jakąś kartkę i zaczął wodzić po niej wzrokiem, po chwili schował ją do kieszeni.
-Pana matka miała wypadek samochodowy, jechała razem z Panem Pawłem Sękiem oraz Tomaszem Sękiem.Jest w ciężkim stanie, niestety pan Paweł nie przeżył tego wypadku, przykro nam.Zawieźli panią Renatę do szpitala na ulicy Kopisty.Musimy już iść, proszę wybaczyć,że w takim momencie, ale taka nasza praca.-mężczyźni odeszli.
Dziewczyna podeszła do brata i wtuliła się w niego najmocniej jak tylko potrafiła,zaczęła cicho szlochać.Patryk wrócił do mieszkania,zostawiając siostrę z Michałem.
-Myszko uspokój się, będzie dobrze, na prawdę-przytulił ją-Możemy do niej pojechać jak chcesz.
Po pięciu minutach młodzieńcy byli w drodze do szpitala, podczas jazdy Lena dostała sms'a od Patryka: `Agula z Dankiem jadą do szpitala, babcia pojechała z Dawidem do domu po jakieś ciuchy dla mamy, a ja muszę odwieźć gości do hotelu,za 30 min będę z wami i nie płacz młoda będzie dobrze`....

sobota, 9 lutego 2013

3.

-takie tam trzy szwy
-stara,zaraz u Ciebie będę-powiedziała Maja i rozłączyła się zanim Lena zdołała cokolwiek powiedzieć.
Lena leżała na łóżku i przyglądała się swojej owiniętej bandażem ręce.Co chwilę ktoś zaglądał do dziewczyny z pytaniem czy jej czegoś nie przynieść i nie pomóc w czymś. Dziewczynie zaczęło to lekko przeszkadzać, ale nic nie mówiła, nie chciała by bliskim zrobiło się przykro.
Po piętnastu minutach w pokoju Leny zjawiła się jej przyjaciółka.Co za tym idzie,tradycyjnie do pokoju weszła babcia i przyniosła im ciastka i herbatę.
-stara,jak ty to zrobiłaś?-brunetka delikatnie chwyciła rękę dziewczyny i zaczęła się przyglądać.
-bo Michał mnie wystraszył,upuściłam talerz, potem chciałam go pozbierać i proszę o to skutek.
-a pro po Michała,to niezła z niego dupa-Majka popatrzyła na przyjaciółkę a ta zaczerwieniła się i spuściła wzrok.
-Niezła dupa,ogólnie to ma fajny charakter,ideał chłopaka normalnie.-odpowiedziała blondynka chwytając swój telefon z myślą,że może Michał napisał sms'a.
Gdy usłyszała dzwonek do drzwi zerwała się,znów pomyślała,że to Michał.
-O Eryczek,złociutki,wejdź,wejdź-usłyszały i wybuchły śmiechem.
Chłopak wszedł do pokoju,wypił przyniesioną przez babcią herbatę i porwał Majkę do swojego domu na kolację z rodzicami.
Dziewczyna znudzona leżeniem udała się przed telewizor, tam Łucja uświadomiła ją,że wychodzi do swej siostry i wróci jutro.Niedługo po babci,Patryk opuścił mieszkanie.
Na dworze było już szaro,Lena wyszła na balkon,oparła się o barierkę i przyglądała się jak mieszkańcy sąsiednich bloków spacerują..Pod swoją klatką zobaczyła Michała, wyglądał jakby czekał na kogoś.
Usłyszała stukanie obcasów,więc spojrzała w stronę dziewczyny która szła i ciągnęła za sobą walizkę.
Szatynka podbiegła do Michała i rzuciła mu się na szyję.Lena poczuła dziwne ukłucie w środku i przypadkowo upuściła telefon,który wylądował obok przytulającej się pary.Speszona dziewczyna wróciła do mieszkania i włączyła telewizor.
Nerwowo przerzucała kanały,gdy ktoś zadzwonił do jej drzwi.Niechętnie udała się w ich stronę, przed drzwiami poprawiła swoje niezdarnie spięte włosy i podciągnęła szare dresy.
Gdy otworzyła drzwi do środka wpadł Michał,chwycił jej twarz w dłonie i wpił się w jej usta.
Dziewczyna nie protestowała, ale  przypomniała sobie,o dziewczynie,którą widziała przed chwilą i oderwała się od niego.
-Co ty robisz?!-krzyknęła
-Podobasz mi się, po prostu.
-Przecież przed chwilą tuliłeś się ze swoją dziewczyną,ogarnij.-dziewczyna weszła do salonu
-Hahahaha, to moja kuzynka,dawno się nie widzieliśmy więc się przytuliliśmy.-chłopak powędrował za dziewczyną.
-Taki kit to możesz babci wciskać-dziewczyna włączyła w międzyczasie podany jej telefon.- no i się zjebał.-rzuciła go obok siebie na sofę.
Michał usiadł obok dziewczyny i zaczął jej wszytko tłumaczyć.W między czasie do domu weszła Agnieszka,która szybko pobiegła do łazienki.Dziewczyna patrzyła na chłopaka,gdy ten skończył ujął jej twarz w dłonie i zbliżał się by złożyć na jej ustach pocałunek.Dzielił ich milimetry,gdy Agnieszka z płaczem wybiegła z łazienki.Oboje się wystraszyli i oddalili.
-Agulka,co się stało?-blondynka poszła za siostrą do jej pokoju.
-Ciocią będziesz-brunetka wybuchła histerycznym płaczem.
Mimowolnie na twarzy dziewczyny pojawił się uśmiech,taki mały bobas w domu to szczęście.Podeszła do siostry i ją przytuliła.
-nie płacz Agulka,będzie dobrze.

MIESIĄC PÓŹNIEJ
W życiu rodzeństwa wiele się zmieniło.Nie utrzymują kontaktów z mamą, która niedawno wyszła za mąż za Pawła,jego syn Tomek razem z jakąś panienką mieszkają z nimi.Przy przypadkowym spotkaniu z dawną sąsiadką Łucja dowiedziała się,że jej córka pochwaliła się wszystkim dookoła,że jest w ciąży.
Za tydzień Agnieszka będzie przezywać swój najważniejszy dzień, ślub.W ich domu pojawił się również nowy lokator Daniel,chłopak Agnieszki.Łucja postanowiła,że nie będzie przeszkadzać swoim wnukom i wynajęła małe mieszkanie w bloku obok.
Lena nie jest z Michałem,ale oboje coraz bardziej tego chcą.

-Agula chodź ze mną na zakupyy,proszę!-Lena od dziesięciu minut nękała siostrę-proszę cię,przecież  nie mam sukienki na twój ślub-dziewczyna wszędzie chodziła za siostrą-no jak chcesz,najwyżej nie będę twoją świadkową.
-Jejuuuuuu Lenoch ogarnij dupę,weź Majkę ja nie mam czasu-Agnieszka weszła do swojego pokoju zamykając siostrze drzwi przed nosem.
-To chociaż kasę daj!
Po dziesięciu minutach dziewczyna była gotowa, zadzwoniła do swojej przyjaciółki, lecz ta także nie miała czasu.
-Taak teraz to nikt dla mnie czasu nie ma, a jak coś chcą to wszyscy mają,fuck-krzyknęła dziewczyna.
-Co się młoda spinasz-zapytał Daniel
-Gotujesz tam obiad to gotuj!-krzyknęła do niego.
Dziewczynie nie pozostało nic innego jak wybrać się samej na zakupy.Wychodząc z klatki spotkała Michała razem z jego kuzynką Edytą.
-Cześć piękna-powiedział Michał
Lena nic nie odpowiedziała,nie popatrzyła się na nich tylko szybkim krokiem szła w stronę centrum.
Dziewczyna nie przepadała za Edytą,uważała ją za wytapetowaną laskę,która leci na kasę.
Lenę zatrzymało objęcie w pasie przez Michała.
-Piękna jakiś foch na mnie?-zapytał
-Niby czemu?-zrobiła pytającą minę.
-No nawet mi cześć nie odpowiedziałaś pod klatką,nie ładnie taaak.
-Przepraszam ale cię nie zauważyłam.Idę na zakupy,wiem,że nie masz czasu więc cześć.-dziewczyna ruszyła przed siebie.
-Przecież idę z tobą mała.
Po trzydziestu minutach dotarli do galerii,dziewczyna jak burza wpadła do pierwszego sklepu, zero sukienek, w drugim podobna sytuacja, dopiero w szóstym dziewczyna natrafiła na sukienki. Przymierzyła dobre dwadzieścia,aż w końcu wybrała kremową sukienkę , następnym celem były buty.Weszli do pierwszego lepszego sklepu i dziewczyna wybrała platformy w kolorze nude.
-Ej mała ja wysiadam,nie mam już siły.-powiedział chłopak siadając na ławce.
-Misiałku, już skończyłam,możemy wracać.-odpowiedziała mu.
-Zadzwonię po Dawida bo nie dojdę do domu.-zaśmiał się.
Po dziesięciu minutach siedzieli w aucie.Oczywiste było to,że zastaną tam Edytę.Lena nie mówiła nic na jej temat Michałowi,a gdy o niej rozmawiali to dziewczyna szybko zmieniała temat.
-Lena,wiesz,że Michał nie ma koszuli na ślub-rzucił Dawid.
-No proszę,Michaś idziemy jutro na zakupyy-zaśmiała się dziewczyna.
-Raczej ja idę z Michałem,umówiliśmy się już-wtrąciła się Edyta.
-A ty Dawido masz już towarzyszkę?-Lena olała brunetkę.
-A mam,mam.
Po paru minutach Lena znalazła się w swoim pokoju.Podłączyła głośniki z wieży stereo do laptopa i włączyła piosenki typowe do tańczenia.
Wyjęła buty i sukienkę z torby i włożyła na siebie.Wtedy do pokoju wszedł Patryk.Podszedł do niej,chwycił za rękę i obrócił dookoła.
-No jaką ja mam cudną siostrunię-zachwycił się i zaczął tańczyć z dziewczyną.
-Aj,Patryk nie rób siary-zaśmiała się.