poniedziałek, 20 maja 2013

4

TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
Wieczór panieński Agnieszka spędziła w gronie swoich przyjaciółek,Lena dostała zaproszenie lecz odmówiła,nie chciała spędzić wieczoru z osobami za którymi nie przepada.
Mężczyźni zostali w domu,Daniel zaprosił swoich braci,był też Patryk,Michał,Dawid i jakiś mega przystojny kolega Danka.
-To co Lena, ja jadę po braci i do monopolowego a ty ogarniesz jakieś szklanki itd?-zapytał Daniel
-Pewnie-dziewczyna od razu zabrała się do pracy.Wyjęła z szafki sześć szklanek,kieliszków i talerzy.Zaniosła to wszystko do wolnego pokoju po babci i zamknęła się w swoim pokoju.Jej romans z laptopem przerwał dzwonek do drzwi.
Otworzyła je, a jej oczom ukazał się wysoki brunet o nieziemsko błękitnych oczach.
-Cześć, zastałem Daniela?-zapytał.
-Zaraz będzie,wejdź.
Zaprowadziła go do pokoju,poczęstowała sokiem i zostawiła z Patrykiem.Dziewczyna wróciła do pokoju.
Położyła się na łóżku i włączyła jakiś film.Do dziesięciu minutach,do jej pokoju ktoś zapukał,rozkazała aby wejść.
-Cześć mała-wyszeptał Michał i usiadł obok dziewczyny.
-Heej-odpowiedziała mu i zatrzymała film.
-A ty czemu nie jesteś w klubie z dziewczynami?
-A bo nie przepadam za Anką i Gośką,wracaj do chłopaków.-wyszeptała
-Mogę pooglądać z tobą?-chłopak położył się i kliknął play.
Dziewczyna nic nie odpowiedziała i ułożyła się obok niego.Dziewczynę śmieszył każdy film,nawet horror.Chłopak zaczął łaskotać dziewczynę,żeby się uspokoiła.Gdy wreszcie skończył się film Michał,spojrzał na dziewczynę,która zasnęła,więc zostawił ją i wrócił do chłopaków.
NASTĘPNEGO DNIA
Agnieszka z Leną od rana siedziały u fryzjera,potem do domu miała przyjechać kosmetyczka.
-Ma pani jakąś fryzurę upatrzoną już?-zapytała przemiła fryzjerka
-Tylko prostu..-zaczęła lecz dzisiejsza panna młoda jej przerwała.
-Niech pani zrobi jej wystrzałową fryzurę-dodała Aga
Po godzinie obie dziewczyny wracały już do domu.Lena miała zrobionego warkocza dobieranego który był tylko po lewej stronie,pomiędzy plecionymi włosami wystawały proste blond włosy dziewczyny.
Agnieszka postawiła na upięte włosy,pani fryzjerka z jej brązowych włosów zrobiła śliczną kokardę na czubku głowy.
Gdy dotarły do domu kosmetyczka już na nie czekała, akurat zajmowała się babcią,która przyszła pomóc wnukom.Agnieszkę dręczyło jedno pytanie: czy jej matka pojawi się na jej ślubie.Z jednej strony bardzo tego chciała,bo w końcu czym jest najważniejszy dzień w życiu bez najważniejszych osób.A z drugiej strony, przyszedł by Paweł,który rozpocząłby jakąś awanturę czy bójkę.
Kosmetyczna zajęła się Agnieszką a Lena razem z babcią witały gości.Potem Lena wylądowała na fotelu,kosmetyczka zrobiła jej lekki makijaż i pożegnała się z dziewczynami.
-Ej mała,stres mnie dopadł-Agnieszka była w trakcie wkładania swojej sukni.
-Przecież to normalne-odpowiedziała Lena.
W międzyczasie do pokoju weszły Anka i Gośka,więc Lena szybko go opuściła.Kierowała się do swojego pokoju,lecz jej zamiary przerwał dzwonek do drzwi.Na zegarze była 11:30, a o tej porze umówiła się z Michałem, tak Michał był jej osobą towarzyszącą.Otworzyła drzwi.
-Ta co ty stary dzwonisz-powiedziała nie patrząc kto przed nią stoi i poszła do pokoju.
Po jednak zorientowała się,że to nie chłopak,szybko wróciła i przeprosiła mężczyznę koło trzydziestki.
-Nic nie szkodzi, ja fotografem jestem, a kolega kamerzysta zaraz dojdzie tylko kameruje blok-powiedział jednym tchem.
-To proszę wejść, tutaj jest panna młoda, tutaj część gości, a tutaj kuchnia z której przyniosę panu coś do picia-wskazała mu po kolei wypowiedziane miejsca.
Szybko przyniosła mężczyźnie sok i wróciła do swojego pokoju, po drodze zaciągając do niego Michała,który pojawił się w międzyczasie.
-No,no,teraz to nie wiem,czy jestem godna z takim przystojniakiem iść-powiedziała.
-A weź,weź młoda,ubieraj się.-chłopak chwycił laptopa i wszedł na facebooka.
-A ty masz tu zamiar siedzieć tak?-zapytała
-No a gdzie myszuniu mam iść,skoro nikogo tam nie znam? Popatrz zasłoniłem sobie oczy i wcale nie podglądam-chłopak zasłonił ręką oczy.
-No wcale-zaśmiała się.
Dziewczyna szybko założyła sukienkę,buty oraz dodatki, do torebki włożyła telefon,perfumy,błyszczyk i chusteczki.Po chwili do pokoju wszedł fotograf i kamerzysta, dziewczyna akurat siedziała na kolanach chłopaka i razem oglądali posty na facebooku.
-No Kuba strzel młodym sweet fotke, i zostaw wizytówkę,tak na przyszłość-zaśmiał się mężczyzna.
Dziewczyna szybko stanęła przed nimi.
-Ale panowie nie chcą chyba tego bałaganu kamerować?-zapytała.
-Dobra to chodźcie na balkon, fajne zdjęcie będzie.
Dziewczyna niechętne podążyła za Michałem i mężczyznami, i po chwili mieli zdjęcie.
Po 30 minutach do Agnieszki zadzwonił Daniel,który oznajmił jej,że właśnie wyjechali z domu i za jakieś dwadzieścia minut będą.
Dwadzieścia minut później:
W domu pojawił się Daniel ze swoimi rodzicami i rodzeństwem.Wszyscy zebrali się w salonie,czekając na błogosławieństwo..Po chwili ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi.Lena szybko pobiegła otworzyć z myślą,że to kolejni goście,lecz jej oczom ukazali się dwaj policjanci.Dziewczyna wyszła na klatkę schodową,by inni goście nie przysłuchiwali się ich rozmowie.
-Dzień dobry, czy tutaj mieszka Agnieszka Ruta?-zapytał jeden z funkcjonariuszy.
-No tak, ale niestety nie mogę jej poprosić,ponieważ dziś jej ślub i akurat.....,no po prostu nie mogę.Ale ja jestem jej siostrą więc może ja mogę pomóc?
-A pełnoletnia jesteś?-zapytał drugi policjant.
-Nie, to może ja poproszę brata.-dziewczyna szybko wróciła do mieszkania,oznajmiła bratu,że przed drzwiami czeka na niego dwóch policjantów.Chłopak zdziwił się, na wszelki wypadek wziął ze sobą stojącego obok Michała.Razem we trójkę wrócili do policjantów.
-No to który to twój brat?
-Ja-odpowiedział Patryk.
-Jest Pan synem Renaty Ruta?-policjant wyjął z kieszeni jakąś kartkę i zaczął wodzić po niej wzrokiem, po chwili schował ją do kieszeni.
-Pana matka miała wypadek samochodowy, jechała razem z Panem Pawłem Sękiem oraz Tomaszem Sękiem.Jest w ciężkim stanie, niestety pan Paweł nie przeżył tego wypadku, przykro nam.Zawieźli panią Renatę do szpitala na ulicy Kopisty.Musimy już iść, proszę wybaczyć,że w takim momencie, ale taka nasza praca.-mężczyźni odeszli.
Dziewczyna podeszła do brata i wtuliła się w niego najmocniej jak tylko potrafiła,zaczęła cicho szlochać.Patryk wrócił do mieszkania,zostawiając siostrę z Michałem.
-Myszko uspokój się, będzie dobrze, na prawdę-przytulił ją-Możemy do niej pojechać jak chcesz.
Po pięciu minutach młodzieńcy byli w drodze do szpitala, podczas jazdy Lena dostała sms'a od Patryka: `Agula z Dankiem jadą do szpitala, babcia pojechała z Dawidem do domu po jakieś ciuchy dla mamy, a ja muszę odwieźć gości do hotelu,za 30 min będę z wami i nie płacz młoda będzie dobrze`....