sobota, 9 lutego 2013

3.

-takie tam trzy szwy
-stara,zaraz u Ciebie będę-powiedziała Maja i rozłączyła się zanim Lena zdołała cokolwiek powiedzieć.
Lena leżała na łóżku i przyglądała się swojej owiniętej bandażem ręce.Co chwilę ktoś zaglądał do dziewczyny z pytaniem czy jej czegoś nie przynieść i nie pomóc w czymś. Dziewczynie zaczęło to lekko przeszkadzać, ale nic nie mówiła, nie chciała by bliskim zrobiło się przykro.
Po piętnastu minutach w pokoju Leny zjawiła się jej przyjaciółka.Co za tym idzie,tradycyjnie do pokoju weszła babcia i przyniosła im ciastka i herbatę.
-stara,jak ty to zrobiłaś?-brunetka delikatnie chwyciła rękę dziewczyny i zaczęła się przyglądać.
-bo Michał mnie wystraszył,upuściłam talerz, potem chciałam go pozbierać i proszę o to skutek.
-a pro po Michała,to niezła z niego dupa-Majka popatrzyła na przyjaciółkę a ta zaczerwieniła się i spuściła wzrok.
-Niezła dupa,ogólnie to ma fajny charakter,ideał chłopaka normalnie.-odpowiedziała blondynka chwytając swój telefon z myślą,że może Michał napisał sms'a.
Gdy usłyszała dzwonek do drzwi zerwała się,znów pomyślała,że to Michał.
-O Eryczek,złociutki,wejdź,wejdź-usłyszały i wybuchły śmiechem.
Chłopak wszedł do pokoju,wypił przyniesioną przez babcią herbatę i porwał Majkę do swojego domu na kolację z rodzicami.
Dziewczyna znudzona leżeniem udała się przed telewizor, tam Łucja uświadomiła ją,że wychodzi do swej siostry i wróci jutro.Niedługo po babci,Patryk opuścił mieszkanie.
Na dworze było już szaro,Lena wyszła na balkon,oparła się o barierkę i przyglądała się jak mieszkańcy sąsiednich bloków spacerują..Pod swoją klatką zobaczyła Michała, wyglądał jakby czekał na kogoś.
Usłyszała stukanie obcasów,więc spojrzała w stronę dziewczyny która szła i ciągnęła za sobą walizkę.
Szatynka podbiegła do Michała i rzuciła mu się na szyję.Lena poczuła dziwne ukłucie w środku i przypadkowo upuściła telefon,który wylądował obok przytulającej się pary.Speszona dziewczyna wróciła do mieszkania i włączyła telewizor.
Nerwowo przerzucała kanały,gdy ktoś zadzwonił do jej drzwi.Niechętnie udała się w ich stronę, przed drzwiami poprawiła swoje niezdarnie spięte włosy i podciągnęła szare dresy.
Gdy otworzyła drzwi do środka wpadł Michał,chwycił jej twarz w dłonie i wpił się w jej usta.
Dziewczyna nie protestowała, ale  przypomniała sobie,o dziewczynie,którą widziała przed chwilą i oderwała się od niego.
-Co ty robisz?!-krzyknęła
-Podobasz mi się, po prostu.
-Przecież przed chwilą tuliłeś się ze swoją dziewczyną,ogarnij.-dziewczyna weszła do salonu
-Hahahaha, to moja kuzynka,dawno się nie widzieliśmy więc się przytuliliśmy.-chłopak powędrował za dziewczyną.
-Taki kit to możesz babci wciskać-dziewczyna włączyła w międzyczasie podany jej telefon.- no i się zjebał.-rzuciła go obok siebie na sofę.
Michał usiadł obok dziewczyny i zaczął jej wszytko tłumaczyć.W między czasie do domu weszła Agnieszka,która szybko pobiegła do łazienki.Dziewczyna patrzyła na chłopaka,gdy ten skończył ujął jej twarz w dłonie i zbliżał się by złożyć na jej ustach pocałunek.Dzielił ich milimetry,gdy Agnieszka z płaczem wybiegła z łazienki.Oboje się wystraszyli i oddalili.
-Agulka,co się stało?-blondynka poszła za siostrą do jej pokoju.
-Ciocią będziesz-brunetka wybuchła histerycznym płaczem.
Mimowolnie na twarzy dziewczyny pojawił się uśmiech,taki mały bobas w domu to szczęście.Podeszła do siostry i ją przytuliła.
-nie płacz Agulka,będzie dobrze.

MIESIĄC PÓŹNIEJ
W życiu rodzeństwa wiele się zmieniło.Nie utrzymują kontaktów z mamą, która niedawno wyszła za mąż za Pawła,jego syn Tomek razem z jakąś panienką mieszkają z nimi.Przy przypadkowym spotkaniu z dawną sąsiadką Łucja dowiedziała się,że jej córka pochwaliła się wszystkim dookoła,że jest w ciąży.
Za tydzień Agnieszka będzie przezywać swój najważniejszy dzień, ślub.W ich domu pojawił się również nowy lokator Daniel,chłopak Agnieszki.Łucja postanowiła,że nie będzie przeszkadzać swoim wnukom i wynajęła małe mieszkanie w bloku obok.
Lena nie jest z Michałem,ale oboje coraz bardziej tego chcą.

-Agula chodź ze mną na zakupyy,proszę!-Lena od dziesięciu minut nękała siostrę-proszę cię,przecież  nie mam sukienki na twój ślub-dziewczyna wszędzie chodziła za siostrą-no jak chcesz,najwyżej nie będę twoją świadkową.
-Jejuuuuuu Lenoch ogarnij dupę,weź Majkę ja nie mam czasu-Agnieszka weszła do swojego pokoju zamykając siostrze drzwi przed nosem.
-To chociaż kasę daj!
Po dziesięciu minutach dziewczyna była gotowa, zadzwoniła do swojej przyjaciółki, lecz ta także nie miała czasu.
-Taak teraz to nikt dla mnie czasu nie ma, a jak coś chcą to wszyscy mają,fuck-krzyknęła dziewczyna.
-Co się młoda spinasz-zapytał Daniel
-Gotujesz tam obiad to gotuj!-krzyknęła do niego.
Dziewczynie nie pozostało nic innego jak wybrać się samej na zakupy.Wychodząc z klatki spotkała Michała razem z jego kuzynką Edytą.
-Cześć piękna-powiedział Michał
Lena nic nie odpowiedziała,nie popatrzyła się na nich tylko szybkim krokiem szła w stronę centrum.
Dziewczyna nie przepadała za Edytą,uważała ją za wytapetowaną laskę,która leci na kasę.
Lenę zatrzymało objęcie w pasie przez Michała.
-Piękna jakiś foch na mnie?-zapytał
-Niby czemu?-zrobiła pytającą minę.
-No nawet mi cześć nie odpowiedziałaś pod klatką,nie ładnie taaak.
-Przepraszam ale cię nie zauważyłam.Idę na zakupy,wiem,że nie masz czasu więc cześć.-dziewczyna ruszyła przed siebie.
-Przecież idę z tobą mała.
Po trzydziestu minutach dotarli do galerii,dziewczyna jak burza wpadła do pierwszego sklepu, zero sukienek, w drugim podobna sytuacja, dopiero w szóstym dziewczyna natrafiła na sukienki. Przymierzyła dobre dwadzieścia,aż w końcu wybrała kremową sukienkę , następnym celem były buty.Weszli do pierwszego lepszego sklepu i dziewczyna wybrała platformy w kolorze nude.
-Ej mała ja wysiadam,nie mam już siły.-powiedział chłopak siadając na ławce.
-Misiałku, już skończyłam,możemy wracać.-odpowiedziała mu.
-Zadzwonię po Dawida bo nie dojdę do domu.-zaśmiał się.
Po dziesięciu minutach siedzieli w aucie.Oczywiste było to,że zastaną tam Edytę.Lena nie mówiła nic na jej temat Michałowi,a gdy o niej rozmawiali to dziewczyna szybko zmieniała temat.
-Lena,wiesz,że Michał nie ma koszuli na ślub-rzucił Dawid.
-No proszę,Michaś idziemy jutro na zakupyy-zaśmiała się dziewczyna.
-Raczej ja idę z Michałem,umówiliśmy się już-wtrąciła się Edyta.
-A ty Dawido masz już towarzyszkę?-Lena olała brunetkę.
-A mam,mam.
Po paru minutach Lena znalazła się w swoim pokoju.Podłączyła głośniki z wieży stereo do laptopa i włączyła piosenki typowe do tańczenia.
Wyjęła buty i sukienkę z torby i włożyła na siebie.Wtedy do pokoju wszedł Patryk.Podszedł do niej,chwycił za rękę i obrócił dookoła.
-No jaką ja mam cudną siostrunię-zachwycił się i zaczął tańczyć z dziewczyną.
-Aj,Patryk nie rób siary-zaśmiała się.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz