czwartek, 4 października 2012

1.

Nadszedł ten dzień, w którym dzieci wyfruwają z gniazda. Lena wraz z siostrą Agnieszką miały zamieszkać w nowo wybudowanym mieszkaniu,które Agnieszka dostała od swojej chrzestnej matki na urodziny.Anna, chrzestna matka, nie miała nic przeciwko by jej `córka` zamieszkała tam z siostrą,cieszyła się,że Aga nie będzie tam sama.Mieszkanie znajdowało się 5 km od ich domu rodzinnego,więc w każdej chwili mogły przyjść..
-Lenciu,spakowałaś wszystkie potrzebne rzeczy?-spytała troskliwa babcia dziewczyn.
-Tak babciu.-chwyciła swoją walizkę na kółkach i ruszyła w stronę auta,w którym czekał Patryk i Agnieszka.Usiadła wygodnie z tyłu,odwróciła się by pomachać stojącej na schodach babci i włączyła się do rozmowy z rodzeństwem.
-Jak ten fagas mamy się tu wprowadzi to dziewczęta wbijam do was.-zaśmiał się Patryk.
-Od początku ci mówiłam,żebyś wyprowadził się z nami,przecież wiesz,że dla mamy to lepiej, więcej miejsca dla niej,Pawełka i tego jego synka Tomka.-Agnieszka posłała uśmiech rodzeństwu i wsłuchiwała się w słowa siostry.
-Patryk,dwa pokoje są wolne, także możesz śmiało przywozić swoje rzeczy, a jak trzeba będzie to babcie weźmiemy do siebie, bo z tego co mi mówiła to ona nie przepada za przyszłym zięciem.-powiedziała stanowczo Lena.

Po paru minutach cała trójka wnosiła torby na drugie piętro.Patryk otworzył drzwi i cała trójka weszła do przedpokoju, na jednej ścianie była ogromna szafa z ogromnym lustrem, po drugiej stronie ściana była wyłożona beżowym kamieniem ozdobnym,dalej znajdowały się drzwi od łazienki.Lena szybko sprawdziła,czy dobrze założyła się z Patrykiem,że jest tu prysznic.Łazienka była mała,ale wszystko co ma znajdować się w łazience,spokojnie się tam zmieściło.Fioletowa naklejka z motywem kwiatów na drzwiach od prysznica idealnie pasowała do fioletowych płytek i wrzosowej farby na jednej ze ścian.
Obok i na przeciw łazienki znajdowały się dwa wolne pokoje.Następny był salon, miał on czerwone ściany, na środku leżał szary dywan,rolety w oknach jak i sofa,fotele i zasłony także były szare. Na ścianie wisiał telewizor,pod nim znajdowała się biała szafka na której stało DVD i Playstation . Na przeciwko salonu był pokój Agnieszki, na jednej z lekko szarych ścian była naklejka różowych maków,która dopełniała ciemno różową sofę nad którą wisiały trzy puste półki.Na środku leżał szaro-różowy dywan na którym stał malutki stolik. No i duża szafa, i regał z kilkoma półkami.Kuchnia była łączona z jadalnią, do limonkowego koloru ścian,Anna z Agnieszką dobrały ciemne fronty i jasne blaty,do jadalni wybrały ciemny stół i sześć kremowych krzeseł. No i na końcu znajdował się pokój Leny, w oknie niebieskie rolety, na jednej ścianie tapeta w niebiesko-szaro-brązowo-kremowe paseczki pod nią brązowa sofa, pod oknem białe biurko, biały regał i białe meble na przeciw drzwi.Ciotka dziewczyn mogła pozwolić sobie na taki wydatek, pracowała za granicą jako adwokat więc zarabiała kokosy,swoich dzieci nie miała,więc od dziecka rozpieszczała dzieci swojego brata.

Kiedy siostry skończył rozpakowywać rzeczy z pudeł Lena postanowiła wynieść je do śmietnika, kiedy wychodziła tyłem z mieszkania poczuła jak ktoś w nią wchodzi.
-Kurwa-przeklęła cicho.
-Uważaj trochę,ku..-chłopak wstał i odwrócił się do siedzącej wśród pudeł dziewczyny-sorry, nie zauważyłem cię-podał jej rękę.
-No to następnym razem patrz jak chodzisz-wstała,otrzepała się z kurzy i zaczęła podnosić  pudła.
-Michał jestem-powiedział blondyn i pomógł dziewczynie podnosić pudła.
-Lena,nie musisz ja sobie sama poradzę.-powiedziała stanowczo.
-Nie muszę ale chcę, trzeba się jakoś zrekompensować po tym małym wypadku,prawda?-uśmiechnął się.
-Jak tam chcesz-odpowiedziała i ruszyła na dół.
Drogę po schodach przeszli w ciszy.
-Ty jesteś siostrą Agnieszki?-zapytał
-tak,a ty ją znasz?-zdziwiła się.
-Znam, ostatnio pomagałem jej skręcać jakąś szafkę i powiedziała,że niedługo się tu z siostrą wprowadza.
-O proszę. a ty mieszkasz wyżej?-rzuciła pudła do kosza i ruszyła w stronę ławki.
-Na przeciwko was.Spieszysz się?-popatrzył na dziewczynę.
-W sumie to nie a czemu pytasz?-chciała uniknąć kontaktu wzrokowego z nim
-Poczekasz ze mną tu na kumpli?-odwrócił głowę gdy zobaczył,że dziewczyna się zawstydziła
-Spoko.
Przez kolejne piętnaście minut rozmawiali,opowiadali o sobie.Lena mimo,że zna Michała od pół godziny,czuła,że może mu zaufać,czuła w nim przyjaciela,jakby go znała od dziecka.Ich rozmowę przerwały dzwoniące w tym samym czasie telefony. Lena odeszła na bok i odebrała.
-Jak tam nowe mieszkanie?-zapytała na wstępie jej przyjaciółka Maja.
-Przyjdź i zobacz.-zaproponowała jej.
-Hmmm,Eryk właśnie poszedł do kuzyna Michała więc mam wolny wieczór.
-No to wbijaj,pa.
Dziewczyna po przytaknięciu przyjaciółki rozłączyła się i wróciła do Michała,który też skończył rozmawiać.
-Masz plany na wieczór?-zapytał chłopak?
-Właśnie się z przyjaciółką umówiłam.-odpowiedziała.
Chłopak wychylił się za dziewczynę by upewnić się, czy nadchodzi jego kumpel.
-Zapoznam cię z moimi kumplami.
Dziewczyna odwróciła się i krzyknęła `Eryyk?`
-Mała? a co ty robisz? z nim?-Eryk podszedł do dziewczyny i ją przytulił.
-To wy się znacie?-zdziwił się Michał.
-Przyjaciółka mojej Mai-objął blondynkę w pasie.
-a to twój kuzyn?-zaśmiała się do Eryka.
-Skąd wiesz? aaa Majka dzwoniła.-zaczęli się śmiać.
-To ja wam nie przeszkadzam,zwijam się bo Majka ma przyjść.-pomachała im i ruszyła w stronę mieszkania.
Dwadzieścia minut później dziewczyny siedziały i zajadały pyszne ciasto mamy Mai,które ze sobą przyniosła.
-Wiesz,że twój Eryk jest w mieszkaniu na przeciwko?-chwyciła za szklankę z sokiem.
-Weź sobie nie żartuj bo ci palne,zobaczysz.-Maja rzuciła w blondynkę poduszką.
Ich bitwę na poduszkę przerwał dzwonek do drzwi.
-No idź otwórz-krzyknęła Maja.
-Agaa,otwórz-krzyknęła Lena.
-Przecież ona wyszła,tumanie.
Blondynka podbiegła do drzwi,by otworzyć je... Michałowi i Erykowi.
-Słyszałem,że tu jakaś imprezka-Eryk wszejnndł pierwszy a za nim Michał.
-Majuu,kochaniee-krzyczał Eryk
Lena poszła do kuchni i wyjęła z szafki dwie szklanki i dwa talerzyki.
Gdy weszła do pokoju cała trójka siedziała przed laptopem i śmiała się.Dziewczyna chwyciła za telefon i weszła na Facebook'a by zobaczyć z czego jej goście się śmieją.
`Eryk Kociuba dodał wpis: grube melo z Maja Lonc,Lena Ruta i Michał Urban.` 
-Jesteście nienormalni-całą czwórka wybuchła śmiechem.
`If you love it like I love it and you feel what i feel inside.If you want it like i want it, then baby let's get it tonight.`
zabrzmiało z telefonu Leny.Dziewczyna nie patrząc kto dzwoni odebrała i wyszła do przedpokoju.
-Nie babciu, nie ma u nas Patryka.Uspokój się,nie płacz,zaraz będę-dziewczyna powiadomiła gości,że musi szybko iść do domu.
-Ja cię zawiozę.-Michał pobiegł po kluczyki do samochodu ojca.
-Nie musisz.-powiedziała gdy ten zniknął za drzwiami od swojego mieszkania.
Po dziesięciu minutach stała już przed drzwiami domu rodzinnego.Michał czekał na nią w samochodzie. Dziewczyna słyszała krzyki babci,matki i jej partnera. Odwróciła się i popatrzyła na Michała, a ten zaraz stał obok niej.
-Nie chcę tam sama iść,pójdziesz ze mną?-zapytała go.
-Pewnie.
Dziewczyna otworzyła drzwi i zobaczyła porozrzucane rzeczy,stłuczony ulubiony wazon babci,weszli dalej i zobaczyli jak Paweł uderza babcię dziewczyny a potem jej mamę.
-Kochana córeczka wróciła do mamusi?-ruszył w jej stronę z podniesioną ręką.
-No uderz, na co czekasz?!-Michał stanął przed dziewczyną i krzyknął do mężczyzny.
-Obrońca tej małej suki?-chwycił go za ramię.Dziewczyna chwyciła lampkę stojącą na stoliku i rzuciła nią w Pawła,ten upadł na ziemię.
-Mii..Michał proszę cię zadzwoń na policję.-wyszeptała.
Chłopak wyszedł na pole a dziewczyna z babcią i mamą poszły na górę.Po pięciu minutach zjawiła się policja i pogotowie. Łucja z Renatą pojechały drugą karetką do szpitala, a policja przesłuchała młodzieńców. Patryk z Agnieszką pojechali do szpitala.
-Co ty kurwo zrobiłaś mojemu ojcu?-do domu jak burza wpadł dziewiętnastoletni Tomek.
-Spierdalaj od niej!-krzyknął Michał.
-Ciebie się nie pytam więc morde zamknij!-uderzył chłopaka i ruszył do Leny.
-Pan Tomasz ? pojedzie z nami-usłyszała dziewczyna,której całe życie przeleciało przed oczami. Mimo,że była silną dziewczyną nie wytrzymała i zaczęła płakać..Zsunęła się na podłogę,objęła rękami kolana i płakała jak dziecko...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz